Życie po zawale - Poradnik Zawałowca :: Kardioserwis PL

Życie po zawale serca – poradnik w pigułce

Zawał mięśnia sercowego u około połowy chorych jest pierwszym objawem miażdżycy tętnic wieńcowych. Taka diagnoza spada na nich jak grom z jasnego nieba, wywracając czasami całe dotychczasowe życie do góry nogami. Zawał serca powoduje większe lub mniejsze uszkodzenie serca prowadzące do osłabienia jego „mocy”. W konsekwencji może doprowadzić do spadku wydolności fizycznej oraz wystąpienia powikłań, takich jak niewydolność serca, zaburzenia rytmu itp.

Czy po zawale musisz zostać rencistą? Odpowiedź jest prosta: Absolutnie NIE! Utrata pracy wiąże się jednak nie tylko z brakiem możliwości zarobkowania. Niestety wywiera także niekorzystny wpływ na życie towarzyskie i rodzinne, a mniejsza aktywność fizyczna prowadzi do zwiększania masy ciała i innych problemów. Tylko co czwarty „zawałowiec” wykonujący pracę związaną z dużym wysiłkiem fizycznym wymaga przekwalifikowania zawodowego. Zaprzestanie pracy zawodowej zaleca się tylko pacjentom z ciężkim, powikłanym zawałem serca, z utrzymującymi się istotnymi objawami lub zagrożeniem ponownym incydentem czy nagłą śmiercią sercową.

Zwykle po niepowikłanym zawale można powrócić do dotychczasowej pracy już w ciągu kilku tygodni po wypisie ze szpitala. Każdego chorego oczywiście ocenia się indywidualnie: klinicznie, sprawdza się wydolność w czasie testu wysiłkowego oraz kurczliwość serca w badaniu echokardiograficznym. Warunkiem powrotu do pracy jest zadowalająca kondycja i kurczliwość serca oraz brak objawów niedokrwienia mięśnia sercowego lub groźnych arytmii.

Aktywność fizyczną należy dostosować do obecnej wydolności i stopniowozwiększać pod nadzorem lekarza. Najczęściej już po 2 czy 3 tygodniach od niepowikłanego zawału można powrócić do aktywności seksualnej, prowadzić samochód i korzystać z transportu lotniczego. Zaleca się wykonywanie ćwiczeń aerobowych przynajmniej 5 dni w tygodniu przez co najmniej 30 minut, o ile nie ma przeciwwskazań. Sport wyczynowy/zawodowy nie jest zalecany. Natomiast powrót do rekreacyjnej aktywności sportowej jest często możliwy po zakończeniu cyklu rehabilitacji. W przypadku zawału powikłanego zalecenia są jednak bardziej restrykcyjne.

Jeśli wystąpi niechęć do wykonywania różnych (a nawet jakichkolwiek) czynności lub obniżenie nastroju, należy porozmawiać o tym z lekarzem. Mogą to być objawy depresji, która dotyka niemałą liczbę „zawałowców”. Depresja nie tylko utrudnia życie, ale  także wywiera niekorzystny wpływ na przebieg choroby serca, a jest uleczalna.

Jak powrócić do normalności? Pierwszym, niezbędnym elementem jest właściwa rehabilitacja szpitalna, a następnie ambulatoryjna i domowa. Poprawia ona nie tylko wydolność, ale także pokazuje choremu, jak duży wysiłek może bezpiecznie wykonać.

Kolejnym elementem jest właściwa dieta i normalizacja masy ciała, która ma wpływ nie tylko na wydolność i samopoczucie, ale także przyczynia się do lepszej kontroli czynników ryzyka, takich jak nadciśnienie, cukrzyca i zaburzenia lipidowe (głównie chodzi tu o cholesterol). Obowiązkowo trzeba zaprzestać palenia tytoniu, ponieważ nałóg ten jest głównym wrogiem serca w obecnych czasach.

Bardzo istotna jest właściwa farmakoterapia. Leki należy przyjmować regularnie, zgodnie z zaleceniami lekarza, a nie „Goździkowej” czy własnego widzimisię. Wszelkie zmiany preparatów, sposobu dawkowania, jak i objawy uboczne, należy konsultować z lekarzem. Lektura ulotki leku czy porada farmaceuty nie są wystarczające.

U części chorych po leczeniu szpitalnym wykonuje się kolejne zabiegi rewaskularyzacyjne:
angioplastyki kolejnych tętnic wieńcowych („balonikowanie”) czy „by-passy”. Czasami potrzebna będzie implantacja rozrusznika serca. U chorych szczególnie zagrożonych groźną dla życia arytmią wszczepia się kardiowerter-defibrylator lub/i wykonuje się zabieg ablacji RF. W skrajnych przypadkach konieczne mogą się okazać inne zabiegi, w tym przeszczep serca.

Opieka na chorym po zawale wymaga więc kooperacji wielu specjalistów, ale przede wszystkim dobrej współpracy ze strony samego zainteresowanego. Nawet najlepsza terapia zarówno farmakologiczna, jak i zabiegowa nie da efektów, jeśli chory nie będzie przyjmował właściwie leków i będzie niweczył wysiłki lekarzy fatalnym stylem życia.

Piotr Bręborowicz, 2010-10-10
aktualizacja 2010-10-10